Trzy tygodnie temu, idąc ulicą Krańcową, spostrzegłam biały billboard przyozdobiony pokaźnym kolorowym kwiatem i logo sieci Biedronka. A także, co bardzo istotne, napisem Kwiat polskich produktów. Podeszłam, aby przyjrzeć mu się bliżej i omal nie wybuchnęłam gromkim śmiechem. Cała moja wiedza z zakresu biologii legła w gruzach, dowiedziałam się bowiem, że charakterystycznym polskim produktem stojącym w jednym szeregu z oscypkiem, rogalem marcińskim i śliwowicą, o którą komisja Przyjazne Państwo zażarcie kłóci się z rządem i bodaj jeszcze samym Szatanem, jest... pomarańcza.
Zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu, rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy, pogoń za nagim faktem dzika i hulaszcza, lubieżne obmacywanie drażliwych tematów, tarło poglądów
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osobiste teorie spiskowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osobiste teorie spiskowe. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 lutego 2010
wtorek, 20 października 2009
My, niewcześni dekadenci, spóźnieni o stulecie piewcy Nietzschego
Obawiam się, że poniższy wpis nosi znamiona antyklerykalizmu i innych nieprzyjemnych przypadłości, które nękają prawie - apostatów i innych degeneratów moralnych.
-Ta dzisiejsza młodzież, panie, to nijakiej przyzwoitości nie ma. Do kościoła nie chodzą, sekszą się po kątach, starszych nie szanują.
-Ano, same ateisty, satanisty albo insze pogany, panie Mieciu. Koniec świata.
-Ta dzisiejsza młodzież, panie, to nijakiej przyzwoitości nie ma. Do kościoła nie chodzą, sekszą się po kątach, starszych nie szanują.
-Ano, same ateisty, satanisty albo insze pogany, panie Mieciu. Koniec świata.
Godzina:
19:38
4
komentarzy
Subskrybuj:
Posty (Atom)